Trufflemail Weekly · list dla prawników

Jedna lekcja z marketingu kancelarii w każdy czwartek. Do wdrożenia w tym samym tygodniu.

Dostajesz ode mnie list: jedna konkretna historia z lekcją i kroki, które wdrożysz od razu. Dla prawników, którzy nie chcą czekać na polecenia. Od byłej prawniczki, która przeszła na stronę marketingu.

Dołączyło już 402 prawników

W każdy czwartek · czytasz w 5 minut · wypisujesz się jednym kliknięciem

Weronika Gołembiewska siedzi w skórzanym fotelu z książką w dłoniach
Opinia
Dawid Kowalik

Dawid Kowalik

Prawnik · nieruchomości, zarządcy

„Podziękowania dla Weroniki Gołembiewskiej za przygotowanie strategii promocji Newslettera lokalowego. Doceniam merytoryczne podejście, zrozumienie celu i dużą dbałość o spójność przekazu. To była dobra, profesjonalna współpraca. LinkedIn-owym prawnikom/czkom polecam tę ekspertkę.”

Opinia z LinkedIn
Kto pisze

Weronika Gołembiewska

Przez 5 lat byłam prawniczką. Wiem, jak branża prawna zdobywa klientów: z polecenia. Prawie zawsze z polecenia.

Polecenia przychodzą albo nie, a Ty nie masz na to wpływu. Ten list jest o tym, co masz.

Dziś prowadzę Trufflemail i buduję kancelariom własne źródło klientów: materiały do pobrania, serie maili, newslettery, LinkedIn.

W czwartkowym liście pokazuję od kuchni, co w marketingu prawniczym działa, a co tylko zabiera czas. Bez teorii, na przykładach.

Ten list jest dla prawników, którzy robią świetną robotę i wiedzą, że marketing kancelarii trzeba w końcu ogarnąć. Tylko nie wiedzą, od czego zacząć.

Weronika Gołembiewska
O czym piszę

„Wszyscy moi klienci są z polecenia” to trzy problemy naraz.

Każdy z nich ma swój list.

„Znam prawnika, zajmuje się…” i tu klient się zacina.

Twój klient chce Cię polecić znajomemu. Wchodzi na Twoją stronę, żeby dokończyć zdanie. Jeśli wita go tam długa lista specjalizacji, zdanie zostaje niedokończone.

List #14 · 17.09.2026„Znam prawnika. Tylko od czego?” Polecenie mieści jedno zdanie o Tobie. Jak je ułatwić.

„37 otwarć, nieźle” i karta zamknięta.

U jednego z moich klientów oferta poszła mailem do 130 osób. Otworzyło ją 37, w załączony PDF weszło 19. Zwykły odruch: spojrzeć na procent, powiedzieć „nieźle” i zamknąć raport. A 19 nazwisk czekało niżej.

List #13 · 10.09.2026„130 maili, 19 nazwisk”. Co czytać w raporcie po wysyłce i co napisać do tych osób.

Próbka z listu #13, do skopiowania

„Dzień dobry, w zeszłym tygodniu wysłaliśmy Panu naszą ofertę i widzę, że Pan do niej zajrzał. Jeśli któryś z tych tematów jest u Pana aktualny, chętnie opowiem w kwadrans, jak to zwykle wygląda u firm, z którymi już przy tym pracujemy. Aktualne?”

Trzy zdania do osoby, która kliknęła. Bez cennika i bez załącznika.

Cichy miesiąc, a Ty nie masz do kogo napisać.

Przez jakiś czas zapytania przychodzą same. Potem kilka tygodni nic, a w skrzynce masz tylko adresy obecnych klientów.

List #15 · 24.09.2026Cztery sposoby na adresy nowych osób. Żaden nie czeka na polecenie.

Któraś brzmi jak Twój tydzień? W każdy czwartek biorę na warsztat jedną taką rzecz.

Po zapisie

Co się stanie, gdy klikniesz „Zapisuję się”.

  1. Od razu jesteś na liście. Nie musisz niczego potwierdzać w mailu.
  2. Jeśli chcesz, odpowiadasz na 4 krótkie pytania. Zajmują 15 sekund i dzięki nim listy lepiej trafiają w Twoją sytuację.
  3. W najbliższy czwartek przychodzi pierwszy list.
Ile czasu zajmuje czytanie?

Kilka minut. Mniej więcej tyle, ile kawa z automatu w sądzie, zanim wywołają Twoją sprawę.

A jak mi się znudzi?

Wypisujesz się jednym kliknięciem w stopce każdego listu. Nie obrażę się, obiecuję.

Będziesz mi co tydzień coś sprzedawać?

Każdy list to jedna sprawa i co z nią zrobić. Na dole jest krótka sekcja „Jak mogę Ci pomóc”, a gdy mam coś nowego, mówię to wprost.

Zapis

Zapisz się na czwartkowy list

Pierwszy list dostaniesz w najbliższy czwartek. Na każdą odpowiedź odpisuję osobiście.

Zapisuję się →

Wypisujesz się jednym kliknięciem

Zapisuję się →